To już druga wystawa fotografii w galerii mieszczącej się w Centrum Informacji Turystycznej.

Bardzo dziękujemy za tak liczne przybycie. Poniżej tekst z katalogu towarzyszącemu wystawie.

Ewa Jasińska urodziła się 13.08.1949 roku, w Środzie Wielkopolskiej. Tutaj chodziła do szkoły podstawowej, a potem do technikum rolniczego. W wyuczonym zawodzie przepracowała aż do emerytury.

Ewa jest osobą, która nie siedzi w domu. Jej mniej i bardziej spontaniczne wyprawy znane są wszystkim znajomym.

Za pierwsze zarobione pieniądze kupiła motocykl, potem kolejne. Na jednośladach przejeździła 13 lat. Gdy przesiadła się do pierwszego samochodu; malucha; okazało się, że nie ma dla niej dróg nieprzejezdnych oraz takich, na których nie da się zawrócić. Boczne, wyboiste drogi, prowadzące przez pola, łąki i las; takie z których można podejrzeć przyrodę; to te na których można spotkać się z Ewą. W bliższych wyprawach zawsze towarzyszy jej pies. Najpierw „kupka futra” czyli kundelek Zula, a obecnie przygarnięty ze średzkiego schroniska – Biko.

Ponieważ życie zawodowe związało ją z naturą, zawsze była blisko niej, ale dopiero gdy spotkała grupę „ptasiarzy” ze Środy, włączyła się w czynną jej ochronę. Od lat wraz z nimi buduje i woduje tratwy dla rybitwy czarnej i rzecznej gniazdujących nad Średzką Struga. W ubiegłym roku włączyła się w ratowanie jerzyków zamurowywanych żywcem podczas ocieplania bloków na osiedlu Jagiellońskim.

Osobiście uratowała od śmierci krogulca; wychowała kopciuszki, które po zaobrączkowaniu zostały wypuszczone na wolność. Jej mieszkanie było też zimowym schronieniem paru rannych jeży.

Wraz z bliższym zainteresowaniem ptakami przyszła kolejna pasja- fotografia. Pływanie pontonem po bagnach i Strudze Średzkiej pozwoliło odkryć nowe przestrzenie i widoki tego pięknego terenu należącego do obszaru Natura 2000. Liczne wycieczki grupowe też dawały i dają okazję do robienia zdjęć. Zawsze można liczyć na dobre rady koleżanek i kolegów z grupy, którzy fotografują ptaki od lat.

Przygoda Ewy z dalszymi podróżami zaczęła się 7 lat temu. Namówiona przez koleżankę z poznańskiego OTOPu wyjechała na pierwszą wycieczkę w Deltę Dunaju przywożąc piękne zdjęcia z tego ptasiego raju. Zachwycona Ewa złapała nowego bakcyla – podróże. Zwiedziła Finlandię, Norwegię, Islandię, Wyspy Owcze, Spitsbergen, ale też kraje bardziej egzotyczne jak Senegal, Gambie, Kambodżę, Tajlandię czy Wietnam. Wszędzie towarzyszył jej aparat. Po wyprawach zostało tysiące zdjęć i wielu znajomych. Z niektórymi spotykała się na kolejnych wyprawach.

„Ewa wstaje rano, widzi słońce, a to znak, że można jechać. Zdjęcia wyjdą dobre, bo ptaki w Polsce są piękne, kolorowe, tylko rzadko mamy dobre światło aby było to widać. Dlatego dobrze, że są ludzie, którzy potrafią oddać ich urodę.” – mówi przyjaciółka Ewy- Grażyna Król.